wtorek, 16 lipca 2013

Kontrowersyjna kwestia gospodarki odpadami komunalnymi


Szanowni Państwo,

Najbardziej emocjonującym ostatnio tematem, a zarazem pierwszym, który chciałabym tutaj opisać, jest kwestia gospodarki odpadami komunalnymi.

W naszej Gminie jest to niezwykle nieudana sprawa. Władze Gminy, aby uniknąć dodatkowej pracy przy tej, którą wykonują obecnie, scedowały odbiór śmieci na Związek Międzygminny Ślęza-Oława z siedzibą w Siechnicach. Sprawa nie byłaby tak szalenie kontrowersyjna, gdyby nie zdroworozsądkowe podejście grupy radnych do tego problemu i podjęcie Uchwały o wyjściu ze Związku. Nie jest to jednak prosta sprawa, bo Gmina będzie mogła z niego wystąpić dopiero od 1 stycznia 2014 r., z uwagi na 6-miesięczny okres karencji.

A teraz trochę historii naszej koalicji związkowej. Związek Międzygminny Ślęza-Oława powstał jeszcze w 2004 r. po to, aby aplikować o dofinansowanie z funduszy unijnych na przedsięwzięcie o nazwie Program ochrony wód zlewni rzek Ślęza i Oława. Niestety, po wielu staraniach różnych grup interesu, Związek nie pozyskał żadnych środków dla 11 zrzeszonych gmin na zadanie, dla realizacji którego został utworzony.

Niektóre gminy, nie widząc celowości bycia członkiem bezradnego Związku, wystąpiły z niego. Natomiast nasza Gmina nadal dokłada do tej kosztownej instytucji. Co roku wpłacamy składkę członkowską i jak do tej pory uskładało się tam 728 261 zł. Pytanie: w jakim celu i czy nas na to stać?

W ubiegłym roku Uchwałą Rady Miejskiej przekazano Związkowi wszelkie kompetencje do odbioru śmieci z terenu naszej Gminy. Burmistrz zapewniał radnych, że tylko Związek zrobi to najlepiej i korzystnie dla mieszkańców. I – jak Państwo widzicie – korzyści będą, tylko nie dla mieszkańców, ale dla członków zarządu i pracowników biura Związku.

Stawki za śmieci i ogólny bałagan spowodował, że wielu ludzi jest mocno poirytowanych tą sytuacją. I – jakby było tego mało – wszystkie pieniądze zebrane od mieszkańców Gminy Ziębice pozostaną w Związku, a za tę sytuację nasz Zakład Usług Komunalnych może zapłacić gorzką cenę.

Szanowni Mieszkańcy, trudności się piętrzą, burmistrz nie chce rozmawiać z radnymi na ten temat, jeżeli ich zdania są inne niż te, które sam chce usłyszeć. Czas pokaże, kto ma rację. Pewne jest jedynie to, że najwyższy czas wziąć się do pracy – aby był porządek i pieniądze we właściwym miejscu.

Z wyrazami szacunku,

Janina Lacel

8 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie to Pani radna ujęła, czy starczy sił i determinacji pozostałym ośmiu radnym?

    OdpowiedzUsuń
  2. Obserwuję, co się dzieje ze śmieciami w naszym mieście od początku lipca i jestem załmana. Burmistrz w swojej ulotce "chwalił się" ile to poczynił,żeby wszystko zorganizować, a tymczasem, to co zrobił to DNO. Śmieci były wywożone z posesji 2 razy w tygodniu (chyba, że ktoś chciał rzadziej), teraz są wywożone 2 razy w miesiącu. TO PARANOJA. Śmieci nie mieszczą się w kubłach, walaja po ulicach i podwórkach, psy roznoszą worki i resztki jedzenia, a niedługo nie będziemy się mogli uporać z plagą szczurów. Kto na to zezwolił? Wczesniej płaciliśmy za śmieci zmieszane 12,30 zł za osobę i jakoś ZUK-owi opłaciło się wywozić, teraz płacimy 18 zł i są wywożone 4 razy rzadziej!!! Kto się na to zgodził za takie pieniądze? Kto tak naprawdę na tym zarabia? Druga kwestia, to segragacja. Czy tak naprawdę dano nam mozliwość segregacji? Ja zawsze segregowałam w miarę stworzonych mi możliwości (pojemniki na szkło i plastik były na mieście, metal oddawałam do skupu lub zbieraczom), nadal bym chciała segregować, ale nie mogę, bo pojemniki do segregacji zniknęły, a mi odgórnie narzucono, że mam się dostosować do reszty mieszkańców w budynku i wrzucać wszystko do jednego kubła. Gdzie tu sens? Zapytałam u swojego zarządcy, dlaczego mam płacić więcej skoro chcę segregować, to mi odpowiedział, że ktoś w budynku musiał złożyć deklarację, że segregować nie chce, więc inni też się muszą dostosowac. Pytam gdzie tu sens i logika, że jeden lokator ma zadecydować o tym, że cała wspólnota nie ma możliwości segregacji??? Ideą ustawy śmieciowej było zmobilizowanie ludzi do segregowania odpadów, tymczasem w naszej gminie segragacja obecnie nie istnieje!!! BEZNADZIEJA! To ma być ekologia? Burmistrz się chwalił, że opracował deklaracje. Czy ktoś mądry robił te wzory? Strata papieru, wymagana ilość informacji zupełnie niepotrzebna. Ile drzew ścięto, żeby je wydrukować. Wszystko mogło się zmiescić na jednej stronie! Trzymam kciuki za radnych, którzy w końcu przejrzeli na oczy. Lepiej późno niż wcale. Życzę powodzenia w osiągnięciu celu. D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Popieram w całości tą wcześniejszą wypowiedż

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani radna, w pewnym sensie można było by pani i pozostałej ósemce przyznać racje. Tylko rodzi się pytanie - skoro teraz jest tak źle to dlaczego do tej pory było tak dobrze?
      Jako radni spaliście do końca czerwca i nagle wybudziliście się?
      Coście jako radni robili całe niemal trzy lata - o poprzednich kadencjach nie wspomnę.
      Gdzie była wasza aktywność do tej pory?
      Teraz na rok przed wyborami "otworzyliście oczy" czy poprostu tworzycie okazję, żeby komuś "dołożyć"?
      Obiadowy redaktor

      Usuń
    2. Nigdy nie twierdziłam, że jest dobrze. Nie przesypiałam ani sesji, ani żadnej komisji, a o mojej aktywności świadczą protokoły z tych spotkań. Nikomu nie chcę dołożyć, tylko chciałabym, abyście Państwo dokonywali dobrych wyborów na przyszłość.

      A przy okazji przypomnę, że jeden głos w Radzie, choćby był najgłośniejszy, jest tylko jednym głosem i w wielu przypadkach niestety nic nie znaczy. Czasami więc trzeba czasu, aby tego głosu posłuchali inni i dołączyli do chóru – nawet, gdy jest późno (ale nigdy nie za późno)...

      Usuń
  4. W pełni zgadzam się z komentarzem nr 2. Jestem mieszkanką osiedla Kopernika i w naszym przypadku różnica cenowa za wywóz nieczystości jest jeszcze większa w stosunku do tej sprzed lipca 2013 r. Wcześniej płaciliśmy 8,70 zł od osoby, segregowaliśmy szkło, papier i plastik. Śmieci wywożone były co tydzień, ogólnie wszystko toczyło się sprawnie. Teraz mamy wiecznie pełne kubły, z których cuchnie tak, że mieszkańcom z bloków sąsiadujących z kubłami dosłownie zalatuje do domu przy niekorzystnym wietrze. Już nie mamy możliwości segregacji, nie wiem więc po co składaliśmy te deklaracje, w których każdy miał się opowiedzieć za wybraną opcją. I za te "przyjemności" płacimy niemal dwa razy więcej niż poprzednio. Cud, miód i orzeszki, chciałoby się rzec.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ratunku, toniemy w śmieciach - wysypują się z pojemników, wiatr rozrzuca je po całym podwórku, panuje okropny smród i kłębią się "stada" much!!! Osobiści zgłosiłam do ZUK-u bodajże w czwartek, żeby wywieźli, bo kubły kipią, to mi odpowiedziano, że termin kolejnego wywozu wg harmonogramu jest w poniedziałek. Prawie błagałam, żeby to zabrali, bo do poniedziałku, to już całe podwórze będzie w śmieciach, ale mi wytłumaczyli, że interwaniowali u samego burmistrza o konieczność wyegzekwowania w Związku Ślęża-Oława "zagęszczenia" terminów wywozu i nie przyniosło to żadnego skutku. ZUK ma umową na wywóz odpadów dwa razy w miesiącu i tak też robią, często jednak idą ludziom na rękę i zabierają śmieci z posesji częściej niż w harmonogramie, ale ZUK też ma swoją ekonomię i za darmo wywozić nie może. Kazali podstawić nowy kubeł, ale u nas już są trzy olbrzymie pojemniki i dalej to za mało. Kiedyś jakoś wystarczało bez problemu!!! Radni, pomocy! Może wy wpłyniecie na urealnienie harmonogramów i doprowadzicie do wywozu nieczystości częściej niż dwa razy w miesiącu! Czy już coś zostało zrobione pod kątem nowego sposobu zarządzania odpadami? Umowa ze związkiem wygasa ponoć na koniec roku - to całkiem niedługo, trzeba już teraz opracować jakiś sensowny plan, żeby potem nie robić wszystkiego na ostatnia chwilę. Czy już są jakieś nowe regulaminy, nowe zarzadzenia? Co będzie z nami po nowym roku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem śmieci jest taki, jak przewidywaliśmy. Jednak teraz nie chodzi o przerzucanie problemu na ZUK czy na Związek. Sprawa jest o tyle trudna, że śmieci nie jest ani więcej, ani mniej - tylko tyle, co zawsze, przy czym częstotliwość ich odbioru jest mniejsza. Ale władze nie chciały słuchać radnych i teraz jest straszny smród, dosłowny smród.

      Wielokrotnie bywałam w ZUK Ziębice i wiem, że jego pracownicy starają się rozwiązać problem w miarę swoich możliwości ekonomicznych. Jednak najbardziej kompetentna osoba do udzielania wszelkich wyjaśnień w tej kwestii to Antoni Herbowski - burmistrz Ziębic, a zarazem Członek Zarządu Związku Międzygminnego. I właśnie ta osoba powinna jednoosobowo odpowiadać za tę sytuację. Obecnie nie pozostaje mi nic innego, jak zaproponować udanie się do burmistrza i poproszenie go o rozwiązanie tego „śmierdzącego” problemu.

      Uważam, że dotychczas najlepszym rozwiązaniem było wystąpienie ze Związku i zmuszenie władz do pracy w sprawie gospodarki odpadami. Stawiam tylko pytanie retoryczne: po co burmistrz wysyłał do wszystkich Mieszkańców Gminy listy szkalujące radnych, którzy opowiedzieli się za podjęciem takiego kroku?

      Usuń